Źródła
- The Verge AI
Bądź na bieżąco ze sztuką AI
Otrzymuj na maila najważniejsze historie tygodnia o AI i sztuce AI — wyselekcjonowane, zwięzłe, za darmo.
Za darmo. Wypisz się w każdej chwili.

Otrzymuj na maila najważniejsze historie tygodnia o AI i sztuce AI — wyselekcjonowane, zwięzłe, za darmo.
Za darmo. Wypisz się w każdej chwili.
Midjourney opublikowało prawie 20-minutowy film zza kulis swojego skanera ultrasonograficznego z zanurzeniem w wodzie — urządzenia, które firma zajmująca się generowaniem obrazów AI twierdzi, że dostarczy tanich, wolnych od promieniowania, szczegółowych obrazów medycznych za pośrednictwem salonów spa — nie pokazując przy tym ani jednego zweryfikowanego skanu.\n\n## Najważniejsze wnioski\n\n- Midjourney, znane przede wszystkim z generowania obrazów przez AI, buduje skaner ultrasonograficzny całego ciała, który planuje wdrożyć w salonach spa.\n- Urządzenie wykorzystuje formę „zbiornika z zanurzeniem": pacjenci są zanurzani w wodzie w celu poprawy przewodzenia sygnału ultradźwiękowego.\n- Prawie 20-minutowy film zza kulis opublikowany przez Midjourney pokazuje sprzęt, ale nie zawiera żadnych niezależnie zweryfikowanych wyników obrazowania.\n- Firma nie opublikowała recenzowanych danych, zgłoszeń regulacyjnych ani wyników klinicznych potwierdzających jej twierdzenia dotyczące wydajności.\n- Zwrot Midjourney w stronę sprzętu medycznego stanowi znaczące odejście od jej podstawowej działalności i spotkał się ze sceptycyzmem ze strony obserwatorów ze świata medycyny i technologii.\n\n## Co tak naprawdę pokazuje film\n\nNagranie, opublikowane bezpośrednio przez Midjourney, prezentuje fizyczny skaner — obudowę w formie zbiornika, zaprojektowaną do zanurzania pacjenta w wodzie, która pełni rolę medium transmisyjnego dla fal ultradźwiękowych i może poprawiać rozdzielczość obrazu w porównaniu z tradycyjnymi głowicami kontaktowymi z żelem. Sprzęt wygląda dopracowanie i celowo zaprojektowany. Czego nie pokazuje, to działającego skanu: brak wyników obrazowania, brak porównania z klinicznym MRI lub CT, brak danych pacjentów, brak akceptacji radiologa.\n\nZdaniem The Verge film rodzi więcej pytań niż odpowiedzi. Kluczowe twierdzenie — że urządzenie może produkować szczegółowe, diagnostycznie użyteczne obrazy wystarczająco tanio, by znaleźć się w salonie spa — pozostaje nieudowodnione przez jakiekolwiek publiczne dowody.\n\n## Przepaść między sprzętem a dowodem klinicznym\n\nDla każdego, kto śledzi firmy AI rozszerzające działalność na produkty fizyczne, ten schemat jest znajomy: imponujący design przemysłowy, śmiałe twierdzenia i rzucający się w oczy brak dowodów, które naprawdę by się liczyły — recenzowanych badań obrazowania, zgłoszeń o dopuszczenie przez FDA czy choćby porównania z istniejącym standardem diagnostycznym.\n\nFizyka ultradźwięków jest dobrze poznana. Ultrasonografia z zanurzeniem w wodzie to prawdziwa technika stosowana w specjalistycznych warunkach klinicznych, szczególnie w obrazowaniu piersi. Jednak przeskalowanie jej do urządzenia skierowanego do konsumentów w salonie spa, które ma twierdzić, że transformuje medycynę, to ogromne wyzwanie inżynieryjne, regulacyjne i kliniczne. Żadna z tych przeszkód nie wydaje się być pokonana ani nawet publicznie zaadresowana.\n\nDla istniejącej bazy użytkowników Midjourney — przede wszystkim twórców obrazów AI — projekt skanera jest w zasadzie równoległym przedsięwzięciem bez żadnego pokrycia w narzędziach czy przepływie pracy. Firma nie wskazała, że jej badania nad AI obrazowania przekładają się na jej generatywne modele obrazów, i nie istnieje publiczna mapa drogowa łącząca te dwa obszary.\n\n## Dlaczego to ma znaczenie poza samym sprzętem\n\nDyrektor generalny Midjourney David Holz przedstawił skaner jako projekt misyjny długoterminowy, a nie produkt bliskiej przyszłości. To ujęcie ma znaczenie: sygnalizuje, że firma czuje się komfortowo, publicznie ogłaszając twierdzenia o przełomowej technologii na osi czasu, która nie wymaga dowodów w krótkim terminie. To postawa warta śledzenia przez każdego, kto opiera własną pracę twórczą na zobowiązaniach wynikających z mapy drogowej Midjourney.\n\nGłówna platforma generowania obrazów firmy nadal się rozwija — Midjourney V7 i jego edytor internetowy były bardziej konkretnymi ostatnimi osiągnięciami — ale projekt skanera pochłania uwagę kadry kierowniczej i narracyjną przestrzeń. Gdy publiczna historia firmy dryfuje w stronę niezweryfikowanych ambicji sprzętowych, może to być wczesny sygnał strategicznego rozproszenia.\n\n20-minutowy czas trwania filmu sam w sobie wiele mówi. Jest wystarczająco długi, by sugerować transparentność, ale brak jakichkolwiek wyników obrazowania w tym czasie to szczegół, który utkwi w pamięci. Prawdziwa demonstracja proof-of-concept zaczęłaby się od skanu, a nie od zbiornika.